Szaleństwo na punkcie sztucznej inteligencji dotarło do miejsc, o których pewnie nawet nie myślałeś. Spójrz na rynek pamięci RAM – dzieją się tam rzeczy przedziwne. Giganci tacy jak Samsung, SK hynix czy Micron przestawiają wabiące zyskiem linie produkcyjne na kości DDR5 i HBM dla serwerów AI. Efekt? Klasyczne moduły DDR4 powoli stają się towarem deficytowym. W trzecim kwartale 2026 roku ich ceny kontraktowe skoczyły o połowę w porównaniu z poprzednim kwartałem i nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się szybko uspokoić.
Doprowadziło to do kuriozalnej sytuacji. Podczas gdy standardem w naszych komputerach stało się 16 GB, polski Goodram zaprezentował serię Rival Radiant, a w niej… moduł 4 GB. Tak, dobrze czytasz. To bolesny powrót do przeszłości wymuszony przez rosnące ceny, ale dla wielu osób szukających taniego sprzętu do biura może to być jedyne rozsądne wyjście.

Żeby pojąć, skąd te wszystkie roszady i skoki cen, przyjrzyjmy się na chwilę temu, jak tak naprawdę działa fizyka wewnątrz kości pamięci.
Jak działa pamięć dynamiczna
Pamięć DRAM to układ ulotny – odcinasz prąd i dane znikają. Każda komórka składa się z zaledwie jednego tranzystora MOS i jednego kondensatora. Kondensator trzyma ładunek elektryczny, co system interpretuje jako jedynkę lub zero.
Problem w tym, że te kondensatory są mikroskopijne i ładunek z nich po prostu ucieka. Dlatego wewnętrzne generatory muszą odświeżać dane co 8 do 20 milisekund, co oszczędza pracy kontrolerowi pamięci. Do samych komórek dostajesz się dwuetapowo – najpierw podajesz numer wiersza, potem kolumny.
Moduły SDRAM synchronizują swoje działania z magistralą systemową za pomocą sygnału zegarowego. Technologia DDR przesyła dane przy każdym zboczu zegara – zarówno narastającym, jak i opadającym. Do obliczenia przepustowości szyny służy prosty wzór:
V = 2 × 64 × f
V – to całkowita przepustowość szyny pamięci, czyli ilość danych, jaką kość przesyła w ciągu jednej sekundy,
2 – ten czynnik wynika z technologii DDR (Double Data Rate), która przesyła dane dwa razy podczas jednego cyklu zegara (na narastającym i opadającym zboczu sygnału),
64 – to szerokość szyny danych wyrażona w bitach, określająca, ile informacji moduł przesyła równolegle w jednym impulsie,
f – to częstotliwość bazowa magistrali wyrażona w hercach, która wyznacza tempo pracy pamięci.
Pamięć DRAM ma znacznie prostszą budowę i gęstsze upakowanie komórek niż statyczna SRAM. Mniejsza liczba tranzystorów na bit pozwala produkować pojemne kości bez drenowania portfela.
Te fizyczne różnice widać jak na dłoni, gdy zestawisz ze sobą dwie generacje modułów.
Pojedynek generacji – DDR4 kontra DDR5
Standard DDR5 całkowicie zmienia podejście do organizacji szyny danych. Zamiast jednego kanału o szerokości 64 bitów masz tu dwa niezależne subkanały po 32 bity. Ta zmiana podwaja długość pakietu i wyraźnie usprawnia wielozadaniowość.
Inżynierowie przenieśli też układ zasilania PMIC z płyty głównej bezpośrednio na płytkę RAM. DDR5 potrzebuje niższego napięcia (1,1 V zamiast 1,2 V w DDR4), ale obecność PMIC na samej pamięci mocniej ją nagrzewa. Radiatory przestały być tylko ozdobą.
Nowszy standard ma wbudowany mechanizm korekcji błędów on-die ECC, wyłapujący pomyłki wewnątrz struktur krzemowych. Kości obu generacji nie włożysz do tego samego gniazda – wcięcie bezpieczeństwa znajduje się w innym miejscu.
| Parametr techniczny | Standard DDR4 | Standard DDR5 |
| Napięcie zasilania (standardowe) | 1,2 V | 1,1 V |
| Częstotliwość pracy (standardowa) | 2133 do 3200 MHz | 4800 do 8400 MHz |
| Architektura kanałów | pojedynczy 64-bitowy | dwa 32-bitowe |
| Lokalizacja układu zasilania | płyta główna | wbudowany układ PMIC |
| Korekcja błędów | brak (standard) | wbudowany mechanizm on-die ECC |
| Maksymalna gęstość pojedynczego modułu | 32 GB | 64 GB (docelowo więcej) |
Tyle z teorii. Przejdźmy do tego, co dzieje się na rynku, bo to bezpośrednio przekłada się na koszty składania komputera.
Sztuczna inteligencja mąci na rynku
Budowa potężnych centrów danych pod algorytmy AI pochłania gigantyczne ilości pamięci. Producenci odsuwają na bok starsze linie DDR4 i wolą produkować droższe moduły DDR5 oraz HBM dla akceleratorów. W rezultacie ceny DDR4 idą w górę, a dołki podażowe zostaną z nami prawdopodobnie aż do 2028 roku.
Podwyżki uderzają w osoby korzystające z popularnych platform AMD AM4 czy Intel LGA1700. Te starsze zestawy tracą swoją przewagę cenową nad komputerami z DDR5. Co ciekawe, drożeją nawet stare kości DDR3, po które sięgają klienci przemysłowi szukający tańszych zastępstw.
W takich realiach producenci szukają sposobów na przetrwanie, a polskie akcenty na rynku pokazują to najlepiej.

Seria Goodram Rival Radiant – reakcja na kryzys
Wilk Elektronik, właściciel marki Goodram, wypuścił nową serię DDR4 o nazwie Rival Radiant. Znajdziesz tam moduły 8 GB, 16 GB i 32 GB, ale też wspomniane wcześniej 4 GB. Ten nietypowy ruch celnie oddaje skok cen, który mocno ogranicza budżety kupujących.
Pamięci te pracują z częstotliwością do 3200 MT/s przy opóźnieniach CL16 lub CL18 i napięciu od 1,2 do 1,35 V. Zmontowano je na czarnych laminatach PCB i osłonięto aluminiowymi radiatorami w kolorze zielonym lub czerwonym. Taka budowa chroni kości przed uszkodzeniami i stabilizuje napięcie.
Wszystkie te moduły powstają w polskiej fabryce i przechodzą drobiazgową kontrolę jakości. Dzięki temu producent daje na nie dożywotnią gwarancję.
Co zrobić przy modernizacji sprzętu
Składasz nowy komputer? Wybierz platformę z obsługą DDR5. Płyty pod procesory Intel LGA 1851 czy AMD AM5 pracują wyłącznie z nowymi pamięciami. Wyższa przepustowość przyda ci się w grach i skróci czas pracy w programach do renderowania.
Jeśli masz starszy komputer i szukasz oszczędności, sytuacja się komplikuje. Moduły 4 GB z serii Goodram Rival Radiant pozwolą ci tanio postawić na nogi prosty komputer biurowy. Szybka decyzja o dokupieniu pamięci oszczędzi ci nerwów, bo prognozy wskazują na kolejne podwyżki w najbliższych miesiącach.